Był rok 1876. Swoją światową premierę ma I Symfonia Brahmsa, Czajkowski kreśli ostatnie nuty na partyturze Jeziora Łabędziego, a Grieg świętuje wielki sukces premiery swojej muzyki do sztuki Ibsena Peer Gynt. W tym samym roku co te arcydzieła, dokładnie 11 grudnia, na świat przychodzi Mieczysław Karłowicz. Rodzi się wprawdzie z dala od blichtru wielkich sal koncertowych, bo w niewielkim Wiszniewie, ale nie z dala od muzyki. Karłowicz ma muzykę we krwi. Jest ona obecna w jego życiu od samego początku.
Czytaj więcej
Czytaj więcej



