Był rok 1876. Swoją światową premierę ma I Symfonia Brahmsa, Czajkowski kreśli ostatnie nuty na partyturze Jeziora Łabędziego, a Grieg świętuje wielki sukces premiery swojej muzyki do sztuki Ibsena Peer Gynt. W tym samym roku co te arcydzieła, dokładnie 11 grudnia, na świat przychodzi Mieczysław Karłowicz. Rodzi się wprawdzie z dala od blichtru wielkich sal koncertowych, bo w niewielkim Wiszniewie, ale nie z dala od muzyki. Karłowicz ma muzykę we krwi. Jest ona obecna w jego życiu od samego początku.

Czytaj więcej
Miłość Karłowicza do Tatr miała tragiczny koniec. 8 lutego 1909 roku góry, do których wracał w niemalże każdej wolnej chwili, o których tak wiele pisał i które z tak wielkim oddaniem fotografował, zabrały go na zawsze. Lawina, która tamtego dnia pod Małym Kościelcem odebrała mu życie, ocaliła jednak jego aparat. Trudno o bardziej przejmującą klamrę dla historii niezwykłego człowieka, dla którego górski krajobraz był czymś znacznie więcej niż tylko doznaniem estetycznym, czy źródłem muzycznych inspiracji. Obcowanie z górami było dla Karłowicza doświadczeniem egzystencjalnym, przeszywającym, totalnym.

Czytaj więcej